piątek, 28 listopada 2014

Na co komu Endomondo?

Aplikacja, która pokazuje nam ile i w jakim czasie przebiegliśmy kilometrów, albo pokonaliśmy ich na rowerze! Możemy też wybrać więcej opcji treningowych oraz zobaczyć np. spalone kalorie! Tylko czy obecny bieg nie wygląda tak, że bez Endomondo nie wychodzę z domu? No i na co komu to całe Endo coś tam :) ?

Okej mamy troszkę zabawny wstęp, ale porozmawiajmy już bardziej poważnie. Czy ta aplikacja pomaga czy nie koniecznie? Sama zaczynałam swoja "karierę biegacza" (HAHAHAH) bez takich wynalazków! No mój telefon- niby smartfon nie dało się ściągnąć takiej aplikacji z GPSem, a więc radziłam sobie bez niej- bardzo dobrze! ( DA SIĘ!) Potem zmieniłam telefon, ale zanim zaczęłam tam wszystko ustawiać to minęły 3 miesiące! :D Gdy odpaliłam aplikację co chwilę kusiło mnie aby sprawdzać "jak idzie?" "ile już za mną?"  Gdy byłam w miejscu, które kiedyś szacowałam na trzeci kilometr wyciągnęłam telefon - 1,28- przetarłam oczy ze zdziwienia- JAK TO!? - całe życie w błędzie - zasiałam się! Miałam motywację by biec dalej, lepiej, dłużej! I tak zrobiłam moje 4 km- uczciwe!  Na drugi dzień pobiegłam jeszcze dalej! a tu endomondu zrobiło mi psikusa - na 3 km sprawdziłam telefon- zaciął się - PRZEPRASZAMY, aplikacja Endomondo nie działa"- taki komunikat wyświetlił mi się 2 dni temu!- serio!?- nie miałam czasu, siły by ja "naprawiać" pobiegłam do domu robiąc moje 6 km! Endorfiny buzowały mimo wszystko! No i wczoraj- kolejny rekord- 8,44 km! ♥  Aplikacja działała bez zarzutu- ale to tylko dodatek do biegu! pamietaj! To nie ejst e-bieg, tu muszą działać Twoje nogi, Twój organizm, a nie aplikacja na telefonie! PAMIĘTAJ! To tylko dodatek- miły- baaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo motywujący (dla mnie) ale tylko dodatek! :) Trzymaj się biegaczu :D 

Czy miejsce w którym biegam ma dla mnie jakieś znaczenie?

Znów pokochałam biegać- pierwszy raz w życiu przebiegałam ponad 8 km i nie zatrzymywałam się co 50 metrów. Biegam w Bydgoszczy, ale czy ma dla mnie większe znaczenie to gdzie biegam?
Chyba tak- mój pierwszy start w biegu ulicznym planuję w Pile i tego jestem pewna- będę się tego trzymać! Na co dzień nie mam takiej możliwości - nie będę czekać przecież do kolejnego wyjazdu do PIŁY! Biegałabym raz na 3 miesiące! Ciesze się z tego co mam- musiałam stworzyć nową trasę, bo stara jest kompletnie rozkopana! Zanim wybrałam ta jedyna musiałam kilka wypróbować! 
Nie wiem czy ja  po porostu jestem źle nastawiona, czy mi się wydaje, czy może TAK po prostu jest!!! - chodzi o nastawienie do biegaczy
Piła, lato, bieg nad Gwdą- Bulwary! 
Dwóch starszych panów siedzi na ławce o poranku, ja ze słuchawkami biegnę przed siebie, widzę, że jeden coś mówi, ściągam słuchawki i mówię : "słucham?" miło się uśmiechając : "Ja to bym z Panią pobiegał, szkoda że mi sie tak nie chce" Odwzajemnia uśmiech, ja znowu robię to samo, zakładam słuchawki i biegnę z nową motywacja, mijam hotel GROMADA a kolejny Pan posyła mi "buziaka". :D
ul.Bydgoska
Biegnę z tatą przed nami kolejni biegacze -miłe przywitanie uśmiech - i prosto przed siebie.
a w Bydgoszczy...
spotkałam się z "krytyką stroju" -co już kiedyś opisywałam. Krzyczącymi rowerzystami i mających widoczne niezadowolone twarze przechodniów. To ostatnie to już na potęgę!  Dlatego teraz  nie patrze tu na ludzi - patrze przed siebie! 
Nie ma wymówki do biegu- bo nie podobna nam się "miejscówka"! :)
Możemy mieć ulubione miejsca, ale biegajmy wszędzie! :D 

sobota, 15 listopada 2014

Jest WAS ponad 1000 na Facebooku!♥

Tydzień temu, na zdrowo i wesoło liczba polubień pokazała "magiczne: 1000!♥ To kolejny kopniak motywacji od Was dla mnie i mam nadzieję, że uda mi się odwdzięczyć! Dziękuję, że jesteście! :)

Zdrowo i Wesoło na Facebooku!