wtorek, 29 grudnia 2015

Nowy 2016 rok przed nami!

Aj, aj aj! - Odwykłam od pisania postów na Zdrowo i Wesoło!
Mam przed sobą, nową, czystą kartkę oraz...nowy rok!
Który to już rok coś sobie obiecujemy, hmm? 
Postanowienie noworoczne są specyficzne, każdy je ma i mało kto dotrzymuje. Mimo wszystko co roku mówimy "tym razem dam radę".
Tak, planem na 2015 rok miał być mostek.
 Zrobiłam tyle ile mogłam.
To zdjęcie z lipca... z ostatnich treningów w tym roku.
Nie mogłam kontynuować starań aby mostek
był co raz lepszy, aż w końcu IDEALNY.
Na razie nie wyobrażam sobie, że mogę się tak wygiąć, ale..
2016 jest długi :D 
Jak będzie w 2016? Tego nikt nie wie. 
Moje plany na 2015 poległy z kilku powodów, które są już Nam znane -głównym z nich jest- LENISTWO! :) 
Żeby zapisać się na półmaraton zabrakło mi lat w metryce, a żeby stanąć na rekach... zdrowia. Ale powtórzę się bo chcę, żeby to wybrzmiało- chodzi o lenistwo!
Wiadomo, operacja planowana nie była  i nie miałam na to wpływu, ale na to co jadłam 'po' niej kiedy nie mogłam ćwiczyć- już owszem. 
No tak... tylko, że ja też zawaliłam sprawę. Mogłam się bardziej pilnować. Mogłam. Czasu nie cofnę, ale muszę działać- bo w końcu MOGĘ ZACZYNAĆ!
Styczeń.. to ten miesiąc w którym mogę wracać, a zobaczcie jak ładnie się wplasowało-nowy rok-coś nowego!
2016 musi się udać! :) To ten rok na który czekam już od jakiegoś czasu! Dlaczego? W  lipcu złamię 
tą magiczną "18" na którą teoretycznie każdy czeka! Ja też czekam, ale i trochę się boję  jak to będzie być "pełnoletnią'. (To już za 7 miesięcy!) :o
Wracając do Zdrowo i Wesoło - wracam do ćwiczeń! Zostawiam cukierki na boku. Uczę się gotować. Tadam! Takie 3 małe postanowienia! :)
Czy dam radę? Mam nadzieję, bo osobiście nie mogę doczekać się powrotu do ćwiczeń. Wiadomo - nie zrobię od razu 10 km i 3 programów Chodakowskiej. Zacznę powoli, żeby z jakiegoś kolejnego zdrowotnego problemu nie musieć przestawać. 
A Ty?
Jaki masz plan?
Zaczynasz, Wracasz? To witam na Zdrowo i Wesoło! :)
ZAWALCZYMY RAZEM! <3
Powrócą wyzwania, posty na fejsie i walka z gotowaniem czyli #Adwkuchni #porauciekać! :D 
Już umawiam się z moja Panią Fotograf  ( Tak, tak serdeczne pozdrowienia dla Klaudii! ♥) więc nie będę zamęczać starymi fotkami!
Szczęśliwego Nowego Roku!
PS: tak było rok temu :
Zdrowo i Wesoło/ notka/ Nowy 2015 rok!
TUMBLR.COM


9 komentarzy:

  1. Ada uczy się gotować Szok! Jednak trzymam za Ciebie kciuki i wspieram cię całym moim serduszkiem. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak wiem, sama w szoku jestem :D
      Dziekuję dziękuję ♥

      Usuń
  2. Wiem ze jesteś Twarda i dasz radę! :* Ale uważaj na siebie i tak będę się bardziej martwił o Ciebie niż o samego siebie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. twarda i Silna :) Si!
      Nie masz o co się martwić :) Będę uważać! :D

      Usuń
  3. Wszystko fajnie tylko dlaczego żeby człowiek się czegoś dowiedział to musi czytać "między wierszami"? Nie lepiej było napisać "jestem w ciąży"? bo to chyba oczywiste! Cytat z Twojego postu: "No tak... tylko, że ja też zawaliłam sprawę. Mogłam się bardziej pilnować. Mogłam. Czasu nie cofnę" a termin masz- tu ponownie cytat: "To już za 7 miesięcy!) :o". I jeszcze na potwierdzenie mojej tezy ponownie cytat:"a zobaczcie jak ładnie się wplasowało-nowy rok-coś nowego!" Więc kończąc życzę Ci szczęśliwego rozwiązania, wytrwałości i ZDROWIA bo tego nigdy za wiele! Ukłony

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, że się wtrącę.. ale czy jeśli ktoś zawali sprawę i stwierdzi że mógł się lepiej pilnować, jak to moja koleżanka ujęła w swoim poście musi oznaczać od razu ciążę? Czy nie możemy czegoś zawalić na co dzień, albo czy taka treść nie jest adekwatna do stanu zdrowia w jakim mogła się znajdować?
      Jak już zajmujemy się obalaniem argumentów to czy w cytacie "To już za 7 miesięcy" - trzeba od razu wyczytywać wizytę na porodówce? Równie dobrze może to być wizyta u kardiologa, ortopedy czy chirurga plastycznego... Czytanie między wierszami nie bardzo wyszło...
      A na ostatni argument jaki został napisany: "a zobaczcie jak ładnie się wplasowało-nowy rok-coś nowego!"- dziecko jest KIMŚ nie CZYMŚ... idealnie ten cytat może pokazać, że nie chodzi tu o ciążę. Pozdrawiam...
      Ad... szczesliwego rozwiązania, szkoda że nie powiedziałaś iż będę ciocią KC <3 - D :*

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Przepraszam, że się wtrącę.. ale czy jeśli ktoś zawali sprawę i stwierdzi że mógł się lepiej pilnować, jak to moja koleżanka ujęła w swoim poście musi oznaczać od razu ciążę? Czy nie możemy czegoś zawalić na co dzień, albo czy taka treść nie jest adekwatna do stanu zdrowia w jakim mogła się znajdować?
      Jak już zajmujemy się obalaniem argumentów to czy w cytacie "To już za 7 miesięcy" - trzeba od razu wyczytywać wizytę na porodówce? Równie dobrze może to być wizyta u kardiologa, ortopedy czy chirurga plastycznego... Czytanie między wierszami nie bardzo wyszło...
      A na ostatni argument jaki został napisany: "a zobaczcie jak ładnie się wplasowało-nowy rok-coś nowego!"- dziecko jest KIMŚ nie CZYMŚ... idealnie ten cytat może pokazać, że nie chodzi tu o ciążę. Pozdrawiam...
      Ad... szczesliwego rozwiązania, szkoda że nie powiedziałaś iż będę ciocią KC <3 - D :*

      Usuń
  4. Haha :) Witam Witam :)
    Może rzeczywiście dla niektórych za dużo metafor, ale nie, nie, nie -nie będę mamusią! :)
    Mogłam się pilnować z nie jedzeniem słodyczy, 7 miesięcy licząc od stycznia to nie wizyta na porodówce a raczej w klubie ciesząc się faktem, że skończyłam 18 lat!!! :D
    Ogłaszam Wszem i wobec : Nie jestem w ciąży :) Więc za życzenia szczęśliwego rozwiązania-podziękuję i odłożę sobie na później-jeżeli można :) Wytrwałość w dążeniu do marzeń i zdrowie to zawsze dobre słowa- za to dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń