poniedziałek, 29 lutego 2016

Mój mały powrót!

Jak to jest, że kiedy nie mogłam ćwiczyć- miałam na to ochotę, a teraz nie zawsze znajduję motywację? 
Prawda jest taka, że mimo wszystko łatwiej mi niż kiedyś zebrać się do ćwiczeń. Mam dni, kiedy jestem tak zmęczona, że marzę tylko o śnie, ale i tak idę na trening zbierając te resztki mocy... Potem oczywiście jestem szczęśliwa z tego wyboru... jak zawsze :)
Doceniam to, że mogę spakować torbę na ćwiczenia i udać się tam z głową pełną pomysłów. Tak! Bo to właśnie w trakcie treningów oczyszcza się nasz umysł i mamy więcej "miejsca na dysku" na nowe działania.
Akcja "Pokochaj Siebie" trwa... z różnym skutkiem bo szczególnie teraz ciężko mi się przyzwyczaić do "fałdki" na brzuchu- nie, nie fałdki tłuszczu- fałdki źle zszytych mięśni... tak -to jest chyba teraz najgorsze..bliznę widzę i czuję ale jestem w stanie ukryć ją pod materiałem  a z tym jest już gorzej...
Myślę, że takie problemy siedzą głównie w naszej głowie i stamtąd rzeczywiście najtrudniej jest ich się pozbyć... Czasem ciężko jest pogodzić się z tym, że coś co nabyłaś w wieku 17 lat zostanie z Tobą na całe życie. Ale to też dobry argument żeby się z tym pogodzić. Czasu nie cofniemy- różne blizny powstają w różny sposób, każda z nich niesie za sobą historię i stajemy się książką a te blizny- kartkami powieści. Jest to na pewno jakaś metafora...
Nigdy nie myślałam, że akcja POKOCHAJ SIEBIE będzie dla mnie taka trudna. Trudniejsza niż wszystkie ćwiczeniowe wyzwania...
Dlatego z tym postaram się powalczyć w najbliższym czasie wracając też do formy za pośrednictwem treningów.
Co do ćwiczeń - stawiam na basen, fitness i bieganie. Za bieganiem bardzo ale to baaardzo tęskniłam! Coś niesamowitego i kiedy tylko mam chwilkę czasu ( sobota) wykorzystuje go na moje wolne truchtanie. Fitness wybieram w wolniejszy dzień w tygodniu (środa). Lubię tą motywację, która spływa od innych uczestniczek zajęć, a basen? Basen mam w ramach wf w szkole :)
A więc? Do Roboty!
DZIAŁAM!
-Adriana

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz